Obserwuję dalsze działania MAHA w związku z bezwarunkowym poparciem RFK Jr. dla dekretu prezydenta Trumpa (EO), w którym dostępność glifosatu uznano za kwestię bezpieczeństwa narodowego. Dekret ten zakazuje wszelkich działań i osób utrudniających produkcję i dostępność tego środka na rynku.
RFK Jr. pojawił się nawet tydzień temu w programie Joe Rogana, aby przedstawić swój punkt widzenia, tak wielką burzę wywołała ta oczywista hipokryzja. W końcu jest on uznawany za adwokata prowadzącego tysiące pozwów przeciwko firmie Bayer w związku z glifosatem powodującym chłoniaka nieziarniczego. Dlaczego musiał poprzeć EO? Inni członkowie gabinetu nie zostali poproszeni o poparcie. Dlaczego właśnie on? Mogę powiedzieć dlaczego: ponieważ jest jedynym członkiem gabinetu, który publicznie nazwał glifosat trucizną. Żaden z pozostałych nie ma odmiennego zdania.
Strategia MAHA wydaje się opierać na uzasadnieniu opartym na NAGŁEJ niedostępności. Innymi słowy, poparcie RFK Jr. dla rozporządzenia wykonawczego jest korzystne dla rolnictwa, konsumentów i rolników, ponieważ NAGŁE wycofanie glifosatu miałoby katastrofalne skutki.
Jednakże jedyną groźbą wycofania produktu była deklaracja samej firmy Bayer z 2025 r., że jeśli nie uzyska ulgi w zakresie ogromnych odszkodowań dla osób chorych na raka, będzie musiała zaprzestać produkcji glifosatu. Kennedy faktycznie skłamał – bez cienia wahania – w programie Joe Rogana, twierdząc, że Chiny produkują 99 procent światowego glifosatu. To nieprawda. Czterdzieści procent tego preparatu jest produkowane w Stanach Zjednoczonych, Belgii i Argentynie, które oczywiście są przyjaznymi sojusznikami geopolitycznymi i zdecydowanie nie są zainteresowane zaprzestaniem produkcji lub dostępności.
Cała ta awantura wskazuje na nową desperację ze strony najbliższego otoczenia RFK Jr., które chce zastosować polityczną selekcję w sprawie, którą większość z nas uważa za katastrofalny błąd w ocenie i sumieniu. Chociaż technicznie rzecz biorąc, dekret ten nie zwalnia firmy Bayer z odpowiedzialności za produkt, to z pewnością wpływa negatywnie na postrzeganie sprawy w sądzie, gdzie dany powód kwestionuje produkt uznany za niezbędny dla bezpieczeństwa narodowego. Spójrzmy prawdzie w oczy – to był strzał w dziesiątkę dla firmy Bayer.
RFK Jr. nadal twierdzi, że jest to sytuacja tymczasowa. W takim razie dlaczego rozporządzenie wykonawcze nie określało terminu obowiązywania oznaczenia bezpieczeństwa narodowego – na przykład, do dwóch lub trzech lat. Oznaczenie terminowe całkowicie zmieniłoby treść rozporządzenia.
W programie Rogana RFK Jr. twierdzi, że prawdziwym rozwiązaniem problemu chwastów są lasery. Wykorzystując sztuczną inteligencję, termowizję i precyzyjne lasery, możemy zwiększyć wydajność upraw. Oczywiście maszyna kosztuje 1 milion dolarów i jest opłacalna tylko w przypadku warzyw (upraw o wysokiej wartości), które nie są traktowane glifosatem, ponieważ większość z nich nie jest organizmami modyfikowanymi genetycznie… jeszcze.
W programie RFK Jr. powiedział, że lasery nie mają „żadnego negatywnego wpływu”. Czy ktoś może wymyślić technologię, która nie ma żadnych negatywnych skutków? Wszystko ma swoje wady i zalety. Wypadki samochodowe zaczęły się zdarzać dopiero po wynalezieniu samochodu. Cała narracja wydaje się zmierzać od złego do gorszego. A może by tak zaproponować, żeby zrezygnować z czterdziestu procent produkcji kukurydzy w Stanach Zjednoczonych, która jest przeznaczona na paliwo etanolowe, oraz z pięćdziesięciu procent upraw soi, które są eksportowane? Nie potrzebujemy tego. Potrzebujemy krów.
Połowa kukurydzy i soi szybko zniknęłaby bez federalnych dotacji. A co z rolnikami? Cóż, może zaczęliby hodować krowy na wieloletnich bujnych polikulturach preriowych. Może te hektary mogłyby zacząć budować glebę zamiast ją tracić. Może te hektary mogłyby być wolne od chemikaliów zamiast być zalewane chemicznymi koktajlami. I może Ameryka znów mogłaby być zdrowa.
Naprawdę, ludzie, ten cały status bezpieczeństwa narodowego dla glifosatu nie ma sensu, bez względu na to, jak by na to nie spojrzeć. Nie ma bezpośredniego zagrożenia wycofaniem glifosatu. Połowa jego zużycia dotyczy upraw, które albo nie są potrzebne w Ameryce, albo nie mają nic wspólnego z żywnością lub paszą dla zwierząt. Za jakich głupców uważają nas elity?
W tym samym programie RFK Jr. powiedział, że w niedalekiej przyszłości będziemy mieli w naszych telefonach aplikacje zawierające wszystkie nasze dane medyczne, dzięki czemu podczas zakupów będziemy wiedzieć, czy to, co wybieramy z półki, jest dla nas odpowiednie do spożycia. Czy to jakiś żart? A kto będzie czarodziejem z krainy Oz za kurtyną, karmiącym algorytmy? Ci sami ludzie, którzy powiedzieli nam, żebyśmy nie jedli masła? Zastanawiam się, w jakim stanie zdrowia musiałbym się znaleźć, żeby powiedziano mi, że kupowanie Coca Coli jest dla mnie dobre. A jeśli mam depresję, czy aplikacja powie mi, żebym sobie kupił lody?
Wszystko to – każdy najmniejszy element – popiera stosowanie trucizn w naszych gospodarstwach i w naszej żywności, technologie oparte na produkcji na dużą skalę oraz niekwestionowaną lojalność wobec Wall Street. Jeśli cokolwiek może zmotywować ludzi do opuszczenia miast i osiedlenia się na wsi, aby uwolnić się od kartelu rolno – chemiczno-przemysłowego, to właśnie to.
Zbaczamy na manowce, ludzie. Czy naprawdę nie czujecie się zdradzeni?
Joe Salatin
