You are currently viewing BŁĘDY W SZTUCE MEDYCZNEJ A DYSONANS POZNAWCZY

BŁĘDY W SZTUCE MEDYCZNEJ A DYSONANS POZNAWCZY

Błędy chirurgiczne lub mylne diagnozy są powodem do niepokoju, lecz większym, ukrytym ryzykiem jest sposób myślenia lekarzy – uważa dr Marty Makary, chirurg i profesor na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa w USA.

W swojej nowej książce „Blind Spots” Makary sugeruje, że dysonans poznawczy[1] sprawia, że lekarze kurczowo trzymają się przestarzałych praktyk i uniemożliwia branży medycznej dostosowanie się do nowych dowodów, co skutkuje terapiami, które mogą być nieskuteczne lub nawet szkodliwe. Sednem problemu jest system opieki zdrowotnej zakorzeniony w konwencjach, w którym długo utrzymywane przekonania utrzymują się pomimo postępu naukowego. „Niektóre praktyki medyczne są zakorzenione w dobrych danych, podczas gdy inne stają się folklorem” – powiedział Makary dla The Epoch Times.

Jego książka bada, w jaki sposób ten opór przed zmianami nie tylko wpływa na opiekę nad pacjentem, ale także opóźnia bardzo potrzebny postęp w medycynie.

Medyczne niebezpieczeństwa dysonansu poznawczego

Dysonans poznawczy to dyskomfort, jaki odczuwają ludzie w konfrontacji z dowodami, które są sprzeczne z ich ugruntowanymi przekonaniami. Zamiast dostosować się do nowych informacji, często trzymają się swoich starych poglądów, aby uniknąć wysiłku umysłowego związanego ze zmianą – co może mieć niebezpieczne konsekwencje w medycynie.

„Ludzki mózg potrafi robić niesamowite rzeczy” – pisze Makary. „Ale jeśli chodzi o otrzymywanie nowych informacji, które są sprzeczne ze starymi informacjami, jest przewidywalnie leniwy”. Takie blokady mentalne oznaczają, że przestarzałe praktyki mogą utrzymywać się przez lata. Wieloletnie przekonania na temat cholesterolu, antybiotyków lub porad dietetycznych utrzymywały się pomimo rosnących dowodów na to, że nie są już najlepszym sposobem działania.

Nawet doświadczeni lekarze mają trudności z porzuceniem metod, na których polegali przez dziesięciolecia, podkreśla Makary. „Przyznanie, że to, w co kiedyś wierzyliśmy, nie jest już prawdą, wymaga pokory” – powiedział The Epoch Times. Dodatkowym problemem jest „myślenie grupowe”, w którym powszechnie akceptowane idee są rzadko kwestionowane tylko dlatego, że stały się normą. Makary twierdzi, że ten zbiorowy sposób myślenia pozwala medycznym dogmatom – praktykom, których przestrzeganie wynika bardziej z przyzwyczajenia niż z dowodów – przetrwać zbyt długo.

To połączenie dysonansu poznawczego i myślenia grupowego sprawia, że zmiany w medycynie są powolne, nawet jeśli opieka nad pacjentem mogłaby skorzystać z nowszych, bardziej skutecznych metod leczenia.

Konwencja ponad dowodami

Makary twierdzi, że wiele metod leczenia stosowanych we współczesnej medycynie jest zakorzenionych bardziej w konwencji niż w dowodach naukowych. Definiuje on dogmat medyczny jako „ideę lub praktykę, której nadano niepodważalny autorytet, ponieważ ktoś uznał ją za prawdziwą na podstawie przeczucia” – a nie solidnych badań. Z biegiem czasu założenia te są traktowane jako fakt, nawet gdy pojawiają się dowody podważające ich ważność.

Makary sugeruje, że wzrost scentralizowanego autorytetu medycznego i rosnąca nietolerancja dla odmiennych poglądów utrudniły lekarzom kwestionowanie tych długo utrzymywanych przekonań. „Dogmat może być dziś bardziej rozpowszechniony niż w przeszłości”, pisze, ponieważ wielu pracowników służby zdrowia waha się przed odejściem od przyjętych norm, nawet jeśli dane już ich nie potwierdzają.

Makary ilustruje swój punkt widzenia przykładem byłego redaktora JAMA, który powiedział: „60 procent tego, co my, lekarze, robimy w medycynie, jest uznaniowe”. Oznacza to, że 60 procent praktyki medycznej opiera się na subiektywnej ocenie, a nie na konkretnych dowodach naukowych. W rezultacie, jak twierdzi Makary, przestarzałe metody leczenia często utrzymują się długo po tym, jak zostały obalone.

Makary zauważa, że ma to daleko idące konsekwencje. „Spędziłem wiele godzin z najlepszymi lekarzami, oddzielając dowody naukowe od opinii” – pisze. „Zdałem sobie sprawę, że wiele z tego, co mówi się opinii publicznej na temat zdrowia, to medyczne dogmaty”.

4 medyczne mity, które utrzymują się pomimo dowodów

Makary identyfikuje kilka długotrwałych zaleceń medycznych, które okazały się błędne w wyniku nowych badań, a które nadal wpływają na opiekę nad pacjentami. Cztery z nich zostały opisane poniżej.

1. Alergia na orzeszki ziemne

Na początku XXI wieku Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) zaleciła pediatrom w całych Stanach Zjednoczonych opóźnienie wprowadzenia orzeszków ziemnych dzieciom do trzeciego roku życia w celu zapobiegania alergiom. Ale jak mówi Makary, te wytyczne nie zapobiegły alergiom na orzeszki ziemne – wywołały epidemię. Alergie na orzeszki ziemne, niegdyś rzadkie, wzrosły po tym, jak porady AAP stały się standardem, a ciężkie przypadki stały się powszechne.

Alergie na orzeszki ziemne wzrosły ponad trzykrotnie w ciągu ostatnich dwóch dekad, dotykając 1-2 procent dzieci, co doprowadziło do powszechnych zakazów szkolnych dotyczących orzeszków ziemnych i gwałtownego wzrostu użycia EpiPenów.

Pomimo rosnącej liczby dowodów na to, że wczesna ekspozycja na orzeszki ziemne zmniejsza ryzyko rozwoju alergii, wielu ekspertów pozostało przy podejściu abstynencyjnym. Trwało to do czasu, gdy dr Gideon Lack, alergolog dziecięcy, przeprowadził kluczowe badanie wykazujące, że izraelskie dzieci – rutynowo narażone na przekąski na bazie orzeszków ziemnych w okresie niemowlęcym – miały znacznie niższe wskaźniki alergii na orzeszki ziemne niż ich odpowiedniki w Wielkiej Brytanii. Jego badania wykazały, że wczesna ekspozycja na orzeszki ziemne może drastycznie zmniejszyć ryzyko alergii.

Amerykańskie agencje zdrowia potrzebowały ponad dekady, aby zmienić błędne zalecenia AAP. Miliony dzieci ucierpiały z powodu ślepego trzymania się błędnych zaleceń przez instytucje medyczne.

2. Hormonalna terapia zastępcza

Przez większą część XX wieku hormonalna terapia zastępcza (HTZ) była okrzyknięta rewolucyjną metodą leczenia kobiet w okresie menopauzy.

Pomagała złagodzić objawy, takie jak uderzenia gorąca, mgła mózgowa i zaburzenia snu, jednocześnie wykazując obietnicę zmniejszenia ryzyka chorób serca, osteoporozy i choroby Alzheimera. Jednak w 2002 r. National Institutes of Health opublikował badanie, które wydawało się łączyć HRT ze zwiększonym ryzykiem raka piersi, wywołując powszechną panikę wśród lekarzy i pacjentów. Recepty na HTZ spadły o 80 procent, ponieważ opinia publiczna uznała leczenie za niebezpieczne.

Makary twierdzi, że wyniki badania zostały błędnie zinterpretowane. „Badanie pokazujące, że HTZ powoduje raka piersi, nie pokazuje, że HTZ powoduje raka piersi” – pisze, zauważając, że wyniki nie były statystycznie istotne. Podczas gdy media podchwyciły pomysł, że HTZ jest ryzykowna, późniejsze badania wykazały, że w niektórych przypadkach HTZ faktycznie zmniejsza ryzyko raka piersi i zapewnia istotne korzyści zdrowotne. Pomimo tego, wielu lekarzy nadal waha się przed przepisaniem HTZ, trzymając się przestarzałych wniosków z badania z 2002 roku.

Makary podkreśla, że nie wszystkie badania są sobie równe. Zarówno lekarze, jak i opinia publiczna muszą wiedzieć, kiedy dane nie potwierdzają nagłówków, zwłaszcza gdy może to mieć dramatyczny wpływ na życie, jak widzieliśmy w przypadku hormonalnej terapii zastępczej. „Jednak do dziś dogmat żyje” – pisze Makary. „Dane są jasne. HTZ ratuje życie.”

Sugeruje, że nie jest jeszcze za późno, aby ci, którzy propagowali absolutyzm HRT powodujący raka piersi, okazali pokorę.

3. Nadużywanie antybiotyków

Antybiotyki uratowały niezliczoną liczbę istnień ludzkich poprzez leczenie infekcji bakteryjnych, ale ich nadużywanie doprowadziło do niezamierzonych konsekwencji. Makary twierdzi, że antybiotyki są jak trotyl dla mikrobiomu [ogółu mikroorganizmów (takich jak bakterie, wirusy, grzyby, archeony i inne drobnoustroje) oraz ich materiału genetycznego, które zasiedlają określone środowisko, na przykład organizm człowieka. Mikrobiom odgrywa kluczową rolę w zdrowiu i funkcjonowaniu organizmu gospodarza] organizmu, delikatnego ekosystemu bakterii w jelitach, który jest niezbędny dla trawienia, funkcji odpornościowych, a nawet zdrowia psychicznego. W szczególności nadmierne przepisywanie leków dzieciom wiąże się z poważnymi długoterminowymi problemami zdrowotnymi.

Makary wskazuje na badanie opublikowane w Mayo Clinic Proceedings, które wykazało, że dzieci, które otrzymały antybiotyki przed ukończeniem drugiego roku życia, były znacznie bardziej narażone na rozwój astmy, otyłości i atopowego zapalenia skóry lub ADHD. W oparciu o badania na myszach, w kluczowych okresach rozwoju antybiotyki mogą zakłócać mieszankę bakterii jelitowych lub mikrobiom, powodując w ten sposób długoterminowe konsekwencje zdrowotne.

„Nie dziedziczy się tylko genów” – powiedział Makary’emu ekspert podczas pisania swojej książki. „Dziedziczymy również mikrobiom”. Nadużywanie antybiotyków, często w przypadku schorzeń, które ich nie wymagają, może przyczyniać się do wzrostu liczby chorób przewlekłych.

4. Mit cholesterolu

Przez dziesięciolecia Amerykanom mówiono, aby unikali pokarmów bogatych w cholesterol, takich jak jajka i masło, ponieważ lekarze wierzyli, że cholesterol w diecie jest bezpośrednią przyczyną chorób serca.

Strach wynikał z pracy dr Ancela Keysa, którego „Seven Countries Study” w latach 50. sugerowało związek między spożyciem tłuszczów nasyconych a chorobami serca. Jednak, jak wyjaśnia Makary, badanie Keysa było zasadniczo błędne – wybrał on kraje, które wspierały jego hipotezę i zignorował inne, takie jak Francja i Szwajcaria, gdzie diety wysokotłuszczowe zbiegły się z niskimi wskaźnikami chorób serca. Pomimo licznych badań uzupełniających, w tym Minnesota Coronary Experiment i Framingham Heart Study, które nie potwierdziły twierdzeń Keysa, przesłanie o niskim poziomie cholesterolu utknęło w martwym punkcie.

W 2015 roku American Heart Association zrewidowało swoje wytyczne, przyznając, że cholesterol w diecie nie jest winowajcą, za którego kiedyś go uważano. Pomimo tego, wiele osób unika pokarmów takich jak jajka i pełnotłusty nabiał, podczas gdy prawdziwe problemy – cukier i przetworzone węglowodany – są często pomijane.

Czego mogą nauczyć się lekarze

„Ludzie, którzy aktywnie starają się być otwarci i obiektywni są imponujący” – pisze Makary. „Nie podążają za modą bez przekonujących dowodów. I mają odwagę kwestionować założenia i płynąć pod prąd”. Innymi słowy, najlepsi lekarze nie boją się kwestionować status quo, nawet jeśli oznacza to podążanie pod prąd powszechnie akceptowanych praktyk. Makary zwraca jednak uwagę, że pozostawanie otwartym na nowe informacje wymaga świadomego wysiłku. „Opieranie się naszej naturalnej tendencji do odrzucania lub przeformułowywania informacji, aby pasowały do naszych wcześniejszych pomysłów, jest ważne. Ma to również wpływ na nasz charakter” – pisze. Ten sposób myślenia jest szczególnie ważny w medycynie, gdzie stawką jest życie, a decyzje kliniczne muszą opierać się na najnowszych, najbardziej wiarygodnych dowodach.

Nie oznacza to, że lekarze powinni porzucić mądrość kliniczną lub doświadczenie. Makary zaleca równowagę między intuicją kliniczną a medycyną opartą na dowodach. „Dobrze jest korzystać z mądrości klinicznej, aby wypełnić luki, w których nie przeprowadzono jeszcze badań” – zauważa. Istotne jest jednak rozróżnienie między opiniami a zaleceniami popartymi dowodami: „Zalecenia bez odpowiedniego wsparcia naukowego powinny być uznawane za opinie, a nie dowody naukowe” – powiedział. Dla lekarzy i badaczy wyzwanie jest jasne: pozostańcie ciekawi, pozostańcie krytyczni i nie bójcie się kwestionować długo utrzymywanych przekonań establishmentu medycznego. Takie postępowanie poprawi opiekę nad pacjentami i przyczyni się do rozwoju medycyny jako całości.

Nadzieja na zmiany

Makary widzi jaśniejszą przyszłość dla opieki zdrowotnej, napędzaną przez nowe pokolenie lekarzy i studentów medycyny odrzucających „koło chomika” medycyny. Zamiast akceptować konwencjonalny, często sztywny system, który odziedziczyli, młodzi lekarze koncentrują się na opiece skoncentrowanej na pacjencie i opartej na dowodach. „Ostatecznie jestem optymistą co do przyszłości opieki zdrowotnej” – zauważa Makary. „Dzisiejsi młodzi innowatorzy – studenci i rezydenci – odrzucają zepsuty system, który odziedziczyli”. Ten nowy sposób myślenia ma kluczowe znaczenie dla poprawy systemu. „Nie są przerażeni, gdy kwestionujemy konwencjonalne myślenie” – mówi Makary. „To dodaje im energii”.
Przyjmując tę otwartość na nowe pomysły, młodsi lekarze tworzą krajobraz opieki zdrowotnej, który ceni zdolność adaptacji i krytyczne myślenie nad długo utrzymywanymi, niekwestionowanymi przekonaniami. Ta otwartość uwalnia od dogmatów i zapewnia, że wyniki pacjentów są ważniejsze niż konwencja.

Go Makary postrzega ten ruch jako podwaliny bardziej postępowego i skutecznego systemu opieki zdrowotnej, który wykracza poza szkodliwe dogmaty medyczne i zmierza w kierunku praktyk zakorzenionych w najbardziej aktualnych, wiarygodnych dowodach. „Nasza korekta kursu zaczyna się od prawdziwej historii zdrowia, oddzielając dogmaty od dowodów” – pisze. „Oznacza to zadawanie dobrych pytań. Kwestionowanie założeń nie powinno być postrzegane jako zagrożenie. To sposób, w jaki odnajdujemy prawdę”.

Przejmij kontrolę nad swoją opieką zdrowotną

Przyszłość opieki zdrowotnej opiera się na lekarzach o otwartych umysłach, a także na wzmocnionych pacjentach. Makary twierdzi, że pacjenci, którzy zadają trudne pytania i szukają leczenia opartego na dowodach, doprowadzą do bardzo potrzebnych zmian w systemie.

„Świadomy pacjent to pacjent wzmocniony” – powiedział The Epoch Times.

Nagłe przypadki wymagają szybkich działań.

„W nagłych wypadkach rób wszystko, co powie ci lekarz” – radzi Makary. Zarządzanie chorobami przewlekłymi wymaga innego podejścia, a on zachęca pacjentów do proaktywności. „Mogą istnieć opcje dotyczące stylu życia i profilaktyki, które nie są odpowiednio badane” – powiedział Makary. Makary zwraca uwagę, że wiele metod leczenia, takich jak zgaga, można rozwiązać za pomocą zmian w diecie, zamiast sięgać po leki. Jednak, jak mówi, „w naszej kulturze nie mówimy wystarczająco dużo o »żywności jako leku«, a kiedy to robimy, często opiera się to na przestarzałych lub błędnych informacjach. Nie wahaj się zadawać trudnych pytań dotyczących opcji leczenia. Poszukaj drugiej opinii, jeśli coś nie jest w porządku. „Era biernej opieki dobiegła końca” – mówi Makary. Pacjenci i lekarze mogą wspólnie zbudować system opieki zdrowotnej, który ceni innowacje, dowody, a przede wszystkim dobre samopoczucie pacjentów.

P.S. Specjalne zaproszenie od redaktora naczelnego, Jaspera Fakkerta. W dzisiejszym świecie znalezienie wiarygodnego źródła wiadomości jest trudniejsze niż kiedykolwiek. Epoch Times jest latarnią prawdy. 

Opracowane na podst. Epoch Times 


[1] Dysonans poznawczy to stan psychicznego dyskomfortu, który pojawia się, gdy człowiek doświadcza sprzeczności między swoimi przekonaniami, wartościami, postawami a działaniami, decyzjami lub informacjami, które do niego docierają. Pojęcie to zostało wprowadzone przez amerykańskiego psychologa Leona Festingera w 1957 roku w ramach teorii dysonansu poznawczego.

Dodaj komentarz

[contact-form-7 id=”298″ title=”Contact form”]